Polskie Rio
Dobra, została jeszcze dziewczyna. Choć w sumie… Nic nie widać na tym monitoringu. Burza ciemnych kręconych włosów zasłania większość twarzy. Młoda tak wpadła i wypadła, że ledwo cokolwiek da się zobaczyć na nagraniu.
Od dupy strony: Jeszcze zatęsknisz
Nie byłem pewien, czy się pomieścimy. Miałem tylko dwa pokoje: malutką sypialnię i niewiele większy salon z aneksem kuchennym. W pierwszym spałem, w drugim robiłem wszystkie inne rzeczy: jadłem, czytałem, oglądałem telewizję, gotowałem i pisałem, choć nie bardzo mi szło.
Short story. Patent na literacki sukces?
W przeciwieństwie do powieści opowiadanie, a szczególnie mikroopowiadanie, nie rości sobie pretensji do obejmowania rzeczywistości w jej wymiarze makro, lecz dąży do ukazania skromnego wycinka, a przez niedopowiedzenie, aluzję ewentualnie odsyła do szerszej perspektywy.
Zombie z Biskupiej Górki. Mockumentary horror
Zrobiłem szybkie rozpoznanie na temat dzielnicy, a późnym wieczorem zabrałem dyktafon, latarkę, notatnik i ruszyłem w teren. To, co przeczytacie, to dokumentacja wydarzeń tamtej nocy. Minuta po minucie.
Literatura ważniejsza niż życie. O pojedynkach Pawła Huellego
Rozpoczynamy publikację nowego cyklu, którego autorami są Dominika Wróblewska i Tymoteusz Skiba. Zatytułowaliśmy go „Relacja/dywagacja”. Dlaczego tak? Zapraszamy do czytania i oglądania – wszystko stanie się jasne.
Przeczytaj do końca
Recenzja książki Biuro Ludzi Zagubionych (Prószyński i S-ka, Warszawa 2025) Zuzanny Gajewskiej, gdańskiej autorki gdańskich powieści.
Grass w mrowisko
Rozmowa z Anną Wakulik, pięciokrotną finalistką Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej, od 2022 roku etatową dramaturżką Teatru Wybrzeże – między innymi o powstającym dramacie, którego bohaterem jest Günter Grass.
Jak wywołać ducha, którego nie ma?
Literacki Gdańsk przywodzi mi na myśl rozmaite skojarzenia, są wśród nich także warsztaty literackie. Prowadziłem sporo takich warsztatów w różnych miejscach, ale w Gdańsku najdłużej, najwięcej i – dzięki temu – z najlepszym rezultatem.
Inspektor Pawełke ma dyżur
Inspektor Pawełke dopijał poranną kawę, przeciągając kolejne łyki tak, żeby oddalić moment wyjścia do pracy, choć doskonale wiedział, że zawodowa rzetelność i tak nie pozwoli mu się spóźnić. Nie znosił dyżurów obywatelskich.
Rybak
Jego dłonie rozwiercone jak szczenięta w pudle, z tyłu
mięsiste podniebienie morza, zdrewniały język mola.
Czy chciałabyś żyć bajecznie?
Falowanie czarnych traw, przedsądny wiatr,
cieniutkie nadgarstki, na nich rwana koronka,
Taki nienajkrótszy quasiwstępniaczek
Nowy Rok przynosi zazwyczaj – po dłuższym lub krótszym vacatio legis w roku starym – rozmaite zmiany prawne, o których w czasopismach literackich raczej się nikt nie rozpisuje.