Sławomir Płatek
Gdański poeta, animator kultury, publicysta filmowy i literacki. Autor siedmiu książek poetyckich. Nagradzany w licznych konkursach poetyckich, obecnie juror i organizator. Dyrektor festiwalu Fala Poprzeczna w Gdańsku. Prezes Stowarzyszenia Salon Literacki, prowadzi działalność wydawniczą i warsztatową. Odznaczony Medalem Prezydenta Pawła Adamowicza za wieloletni wkład w życie kulturalne Gdańska.
Teksty
Zimne miasto
Feliks wysiadł z prawie pustego pociągu i rozejrzał się po zadaszonym peronie. Cichła histeria fajerwerków i wiwatów, szampan na dnie kieliszków wypuszczał ostatnie bąbelki, powoli przygasała wszechobecna feta.
Jak wywołać ducha, którego nie ma?
Literacki Gdańsk przywodzi mi na myśl rozmaite skojarzenia, są wśród nich także warsztaty literackie. Prowadziłem sporo takich warsztatów w różnych miejscach, ale w Gdańsku najdłużej, najwięcej i – dzięki temu – z najlepszym rezultatem. Spotykaliśmy się w galeriach, kawiarniach, klubach, prywatnych domach; gdzie się w Gdańsku obrócę, wszędzie kojarzę warsztaty. To nie znaczy, że chętni garnęli się tuzinami, zwłaszcza że głównym tematem była poezja. Dla wielu poezja jest czymś, czego się nie da nauczyć – bo płynie „z serca”, liczy się zatem „czucie i wiara”, a nie warsztaty i praca.
Stormwatch
Kółka, ludzie zataczali kółka. To nie było płynięcie, jak się niekiedy mawia, to nie było nawet pulsowanie, to nie był tłum. Po prostu las ubrań w złych kolorach, migoczących, skaczących jak płomień na wilgotnym drewnie albo jak w kreskówce kiepskiej jakości.
Sufit podwieszany
Remont jest sytuacją wieloznaczną. W moim gdańskim mieszkaniu trwa remont i jeszcze potrwa, ho, ho. Do zmiany jest właściwie wszystko. Tak powinien wyglądać porządny remont – nie chcę pamiętać czasów, kiedy nie byłem mną obecnym, nie żyję już tym samym życiem, mam decydujący wpływ na kształt przestrzeni wokół mnie. Przestrzeń w jakimś stopniu (bo przecież nie wyłącznie) mnie determinuje. I ja determinuję tę przestrzeń.
Organizm
Unikatowy budynek Wielkiego Falowca znajduje się w późno wybudowanej części Gdańska (druga połowa XX wieku). Mijamy go w drodze ze Starej Oliwy do Wrzeszcza, robiąc niewielki łuk w kierunku morza. Trasa jest dobrze oznaczona i łatwa w użytkowaniu. Zwróćmy szczególną uwagę na długość Falowca: 860 metrów – swego czasu był to drugi co do długości budynek mieszkalny na świecie. Niezwykła jak na owe czasy i warunki architektura, potępiana przez współczesnych jako „szara” i „kanciasta”, została doceniona wiele lat później, o czym jeszcze napiszemy.
Zbyszek Cybulski i Gdańsk
Ten tekst nie aspiruje do wyczerpującego opisania gdańskiego epizodu w życiu Cybulskiego. Wskazuje jedynie na kilka punktów węzłowych i kilka możliwych ścieżek lepszego poznania życiorysu aktora. Ma być też świadectwem tego, jak szybko po zagładzie miasta i zmianie jego tożsamości kulturowej odrodziło się w nim życie artystyczne – już w nowej postaci.