Redakcja
Teksty
Pamięć złotej rybki versus mit Syzyfa
Złotym rybkom przypisuje się bardzo krótką pamięć – sięgającą zaledwie kilku sekund wstecz – dzięki której każde okrążenie akwarium to odkrycie świata na nowo, każda muszla na dnie to fascynująca niespodzianka. Badacze już dawno ten mit obalili, ale my wciąż go przywołujemy. Czyżby aż tak pociągało nas wyobrażenie życia bez ciężaru pamięci, perspektywa istnienia, które raz po raz zaczyna się od początku?
(Nie)pokój
Marzec rozpoczął się nie tylko odwrotem zimowych temperatur, ale również kolejnymi wojennymi niepokojami na Bliskim Wschodzie. Zatem weszliśmy w następny miesiąc, którego dominantą będzie (nie)pokój właśnie.
Pod grubą warstwą lodu
Tym razem skuło solidnie. Gruba warstwa lodu i ubitego, wyślizganego śniegu pokrywa chodniki, ulice, ścieżki. Zamarzły stawy, jeziora i rzeki, lód pojawił się nawet na wodach Zatoki Gdańskiej.
Taki nienajkrótszy quasiwstępniaczek
Nowy Rok przynosi zazwyczaj – po dłuższym lub krótszym vacatio legis w roku starym – rozmaite zmiany prawne, o których w czasopismach literackich raczej się nikt nie rozpisuje. Tym razem jest podobnie, 99 procent tych nowości tutaj przemilczymy, choć radzimy zajrzeć tu i ówdzie, by uniknąć czołowego zderzenia z ponoworoczną rzeczywistością, zwłaszcza jeśli ktoś zaszył się ostatnio w świecie literackiej fikcji. W życie wchodzi jednak reforma, której żaden użytkownik polszczyzny pisanej przegapić nie może i nie powinien: od 1 stycznia 2026 roku zaczynają nas obowiązywać nowe zasady ortografii, opracowane i uchwalone przez Radę Języka Polskiego.
Wolałbym nie
Mimo że już od lat w Gdańsku o tej porze roku nie ma śniegu, grudzień kojarzy nam się z wielką pryzmą. Taką spiętrzoną przez spychacz, w której jest nie tylko śnieg, ale i wszystko inne, co ciężki sprzęt napotkał na drodze. Arteria została udrożniona, ale zepchnięty z niej urobek zalega na chodnikach.
Jak tu szaro!
Na zaokniu doroczna szaruga. Nie codziennie, ale często. Nic nowego, nic zaskakującego, a jednak uwiera i męczy. Dlaczego? Może dlatego, że z taką pogodą w parze – czasami jako samospełniająca się przepowiednia – chadza złe samopoczucie, zmęczenie i podły nastrój. Nie każdy da się przekonać, że ta szarość za oknem jest jak dobra literatura i w sumie to świetnie, że cieszenie się nią wymaga od nas większego wysiłku, refleksji, specjalnego klucza.
Kulturystyka
W październiku spróbujemy się przyjrzeć działaniom i inicjatywom, które oddają głos mniej rozpoznawalnym, a przecież mającym wiele do przekazania autorom i autorkom, często uprawiającym mniej popularne rodzaje i gatunki literackie; tematom i historiom, które nie przebijają się do głównego nurtu dyskusji w publicznych mediach.
Wrze jak w kotle
Po stosunkowo chłodnym lecie wchodzimy w gorący wrzesień. W kulturalnym kotle wrze od wydarzeń aż miło. Odbiorcom i odbiorczyniom kultury co najmniej pół tego kotła wykipi, bo nie da się wziąć udziału we wszystkich zaplanowanych wydarzeniach, festiwalach, targach, spotkaniach… Aby skorzystać choć z części tej oferty, trzeba osiągnąć mistrzostwo w kalendarzowym tetrisie.
Pomiędzy
Za oknem jakoś niewyraźnie, niby jeszcze zima, ale taka już wiosenna, w każdym razie u nas na północy, w Trójmieście. Proponowane na luty teksty pokażą – mamy nadzieję – niejednoznaczność dookolnej rzeczywistości nie tylko w kwestii pogody.
Pierwszy z dwunastu
Nowy rok powoli się rozpędza. Możemy to sobie kontestować, ale konfrontacji z kalendarzem nie wygramy.
Moja, twoja, ich – tożsamość
W październiku skoczymy na główkę w otchłań tematu, który jest chyba najtrudniejszym z dotychczas podejmowanych w naszym piśmie.
Krytyka literacka
Wrzesień, schyłek lata, w tym roku wyjątkowo gorący. Dla większości z nas to już koniec wakacji, urlopów, powrót do codzienności. Wchodzimy w złotą, choć skromną, polską jesień, która dla wydawnictw i innych podmiotów związanych z rynkiem książki jest okresem wytężonej pracy – bo to czas premier, targów książki, domykania planów na kolejny rok.
Urlopy i ukropy
Przeżywamy to co roku, czekamy, planujemy. Lato, wakacje, urlopy. Część z nas decyduje się na podróże. Bliższe i dalsze, bardziej i mniej typowe. Szukamy w nich relaksu i wytchnienia, ale także nowych bodźców, poznawczych ekscytacji czy kulturalnych doświadczeń.
Czas na…
Pośród wielu majowych atrakcji: długiego weekendu, bzów, matur, kwitnących kasztanów, korków na drogach od Zakopanego po Hel, łatwo zapomnieć, że maj to także miesiąc targów książki – tych wciąż w Polsce najważniejszych, czyli Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie. Pod nazwą tą funkcjonują już blisko siedemdziesiąt lat (od 1958 roku). Właśnie na nich wręczane są nagrody w konkursie Najpiękniejsze Polskie Książki, organizowanym niezmiennie przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek. PTWK przyznaje je od 1957 roku, tym razem poznamy laureatki i laureatów 64. edycji (z listą nominowanych można się zapoznać na stronie PTWK).
Piszę w Gdańsku
Premiera publikacji „Pisać może dziś każdy. Raport z badania kondycji gdańskich pisarek i pisarzy”, autorstwa Agnieszki Budnik, Grzegorza Jankowicza, Alicji Palęckiej i Michała Sowińskiego.
Pisanie przy wodzie
Upłynęło już nieco czasu od premiery serwisu, który, nieco meandrując, przekształca się w internetowe pismo literackie. Wśród osób publikujących na jego łamach są rozpoznawalne nazwiska, ale – co cieszy szczególnie – z twórczej toni wynurzyło się dotychczas także kilkoro debiutantów. Naszym zdaniem to bardzo ważne, by literackie pływy wynosiły i mieszały stare z nowym, obecne z przeszłym, oczywiste z niepewnym, znajome z obcym.
Eufemistycznie: zapracowanie w kulturze
Przez chwilę wahaliśmy się, czy ten temat podjąć. Nie dlatego, że jest kontrowersyjny, raczej ze względu na autotematyzm. Wydawało nam się, że nie będzie interesujący dla osób niezwiązanych z branżą kultury. Wątpliwości okazały się jednak kruche i na kolegium redakcyjnym temat przeszedł błyskawicznie. Czy postąpiliśmy słusznie, okaże się w przyszłości.
Tekst zwany Gdańskiem
Niezależnie od naszej woli, ignorując protesty i drwiąc z gestów zaprzeczania rzeczywistości, nowy rok zamknął swój pierwszy miesiąc i wkroczył w kolejny. Wciąż z tym niepogodzeni, lecz przygotowani na taki obrót wydarzeń, zapraszamy do spędzania lutowych chwil wolnych (lub momentów prokrastynacji) z publikacjami na e-łamach „Miasta Literatury”.
Uczestnictwo
Od pierwszego numeru na e-łamach „Miasta Literatury” publikowaliśmy teksty o szerokim zakresie tematycznym, różnorodne stylistycznie i gatunkowo – i zamierzamy obszar zainteresowań nadal poszerzać. Jednocześnie – począwszy od stycznia 2024 roku – proponujemy nowy element formuły czasopisma: wraz z nowym rokiem wprowadzamy tematy miesiąca, wokół których będą krążyć publikowane treści. Te wątki przewodnie nie zdominują całkowicie zawartości numeru, ale będą stanowić jego oś tematyczną.
Zapraszamy do udziału w akcji „Gdańsk Czyta”!
Wydarzenie odbywa się w ramach popularnej, wywodzącej się ze Stanów Zjednoczonych akcji „One City, One Book”. Jej głównym założeniem jest zachęcenie jak największej liczby mieszkańców i mieszkanek danego miasta do przeczytania i przedyskutowania jednej, wybranej na dany rok książki.