…moczą stopy w Bałtyku gdy pada śnieg
*
w Bałtyku nie chodzi o lato
wtedy ma dużo rąk
i wygłaskane fale
zabiera ze sobą
naskórek z wielu stron
świata
żywi nim ryby
a mewy wypchane
okruchami gofrów
nie chcą
jeść ryb
zimą Bałtyk
jest psem ze schroniska
zza siatki pustych plaż
skomle
o zdjęcia na Instagramie
chciałby być
cieplejszy
ale wyłączyli mu
centralne ogrzewanie
trzeba przyjść do niego z ogniskiem
w kieszeni na zatrzask
być dziewczynką z zapałkami
której odwróciła się puenta
mieć w gardle
rybie łuski
śpiewać do środka
lubić biały kolor
i nie płakać
gdy palce odpadają jeden po drugim
trzeba wejść w Bałtyk
jakby się tańczyło
dać mu pić
z kącika oka
zimą trzeba kochać Bałtyk
jak syreny
upewniać go
że pod wełnianą sukienką
wciąż ma się rybi ogon
że wciąż umie się
otwierać oczy pod wodą
mamić żeglarzy
żeglować
Wiersz pochodzi z tomu „Morze. Uziemianie”, który powstał przy pomocy finansowej Województwa Pomorskiego w ramach stypendiów dla twórców kultury.