Zapewne gdzieś w 2015 roku, a może nawet nieco wcześniej, wpadłem na pewien, jak się później okazało, brzemienny w skutki pomysł.
Ostatnio w życiu głównie zajmuję się poezją – w różnych jej formach i przejawach, w tym także konkursowych. Być może na teksty literackie nie powinno się rywalizować, bo nie w tym tkwi sedno literackiej roboty, ale konkursy, slamy czy turnieje jednego wiersza pozwalają szybko zaprezentować to, co się w głowie wykluło, a w szufladzie lub trzewiach komputera czy smartfona ukryło. Wyprowadzanie słów na spacer to okazja, by je pokazać szerszej publiczności, porozmawiać o nich z kimś, komu się spodobają (lub nie, bo na to też trzeba być gotowym), a także by w przyszłości, być może, przejść dzięki nim do historii literatury oraz zarobić co nieco, choć w wypadku osób piszących nie jest to sprawa ani łatwa, ani oczywista.
Wychodząc od dobrze mi znanej idei konkursu jednego wiersza, pomyślałem: a gdyby coś w podobnej formule wymyślić dla tych z nas, którzy lubią dłubać w prozie? No i stanęło na tym, że da się to zrobić, o ile w trakcie takiego wydarzenia nie będziemy na żywo czytać powieści albo kilkudziesięciostronicowych opowiadań. W ten sposób powstał Błyskawiczny Konkurs Literacki „A4”. Ograniczeniem, dzięki któremu swój tekst można z marszu zaprezentować, a jury zdoła go ocenić tego samego dnia, była objętość utworu: tysiąc osiemset znaków ze spacjami, znormalizowana strona wydawnicza, czyli właśnie A4.
Ideę ochoczo podchwycił Andrzej Stelmasiewicz z Fundacji Wspólnota Gdańska, która stała się mecenasem wszystkich dotychczasowych edycji tego przedsięwzięcia. Ze swej strony zaproponowałem – za zgodą redakcji „Blizy” (ogólnopolskiego kwartalnika artystycznego, wydawanego w Gdyni w latach 2009–2023), której szefował wówczas pisarz Paweł Huelle (1959–2023) – by nagrodzone teksty ukazywały się na jej łamach. Tym samym autorki i autorzy zyskali szansę nie tylko na wymierne nagrody finansowe i rzeczowe, ale również na publikację w poważnym czasopiśmie – a z pewnością to na druku zależy osobom, które zdecydują się na równie piękną, co ryzykowną pisarską wyprawę w nieznane.
Pierwsza edycja „A4” odbyła się w Pałacu Opatów w Oliwie 23 kwietnia 2016 roku o godzinie 15.30. W skład jury weszli wówczas: Paweł Huelle (od początku plan był taki, by do jurorowania zapraszać osoby parające się prozą na co dzień) oraz Andrzej Fac (z ramienia Wspólnoty Gdańskiej) i piszący te słowa – ci ostatni mieli tworzyć dwie trzecie stałego składu jury. Następny turniej gościł w oliwskiej Paszczy Lwa, a począwszy od trzeciej edycji, wkroczyliśmy do Oliwskiego Ratusza Kultury.
I to właśnie tam 21 kwietnia 2026 roku o godzinie 18.00 odbędzie się jedenasta edycja wydarzenia. Warto podkreślić, że konkurs ma otwartą formułę – jest dostępny zarówno dla osób mających na koncie konkretne sukcesy literackie, jak i zupełnych debiutantów oraz debiutantek.
Potencjał twórczy w dziedzinie prozy jest, jak się okazało na przestrzeni kolejnych odsłon konkursu, naprawdę duży. Na przykład w siódmej edycji (2022) swoje teksty zaprezentowało dwadzieścia osiem osób, a w rekordowej – jak dotychczas – dziewiątej edycji (2024) ze sceny wysłuchaliśmy aż czterdziestu trzech utworów.
W szranki można stanąć z dowolną propozycją, czyli na przykład fragmentem pamiętnika, krótkim opowiadaniem, niebanalnym wpisem na media społecznościowe, urywkiem powieści, prozą poetycką… Warunkiem uczestnictwa jest osobista prezentacja tekstu podczas wydarzenia, a sam utwór nie powinien być wcześniej publikowany ani nagradzany w innych konkursach.
W turnieju biorą udział osoby pełnoletnie, a atmosfera na sali czasami przypomina tę ze zmagań poetyckich, z żywo reagującą publicznością, co z pewnością warto zobaczyć na własne oczy. Osoby autorskie pojawiają się na scenie w przypadkowej kolejności, ustalanej na podstawie wyciąganych z „maszyny losującej” karteczek z nazwiskami lub artystycznymi pseudonimami. Przyznawane są nagrody i wyróżnienia, a jury wyróżnia od czterech do sześciu krótkich próz.
O dziwo, zdecydowana większość przybywających na kwietniowe zmagania „A4” zostaje na nich do końca, co wymaga pewnego poświęcenia oraz niezachwianej wiary w nową prozę, gdyż czytelnicze prezentacje czasem trwają dwie, a nawet trzy godziny. Na konkursie pojawiają się ludzie nie tylko z Trójmiasta, ale i z innych ośrodków, takich jak Elbląg, Iława, Malbork, Tczew, Starogard Gdański, Leźno, Kartuzy czy też Warszawa. Nad techniczną stroną przebiegu całości oraz zapleczem czuwa każdorazowo ekipa Oliwskiego Ratusza Kultury, dzięki czemu to spore przedsięwzięcie działa bez zarzutu. Czytaniu towarzyszy przyjazna atmosfera, sprzyjająca wszystkim twórcom oraz twórczyniom, zamierzającym tu na przykład zadebiutować, co nigdy – bez względu na wiek – nie jest łatwą sprawą.
Wszystko wskazuje na to, że tradycja Błyskawicznego Konkursu Literackiego „A4” będzie kontynuowana, co niezmiernie cieszy, bo w obecnych czasach różnego rodzaju inicjatywy wokół słów powstają jak grzyby po deszczu, ale nie zawsze dożywają swych dziesiątych urodzin. Jeśli więc masz w domu kawałek prozy, to zabierz go któregoś roku na kwietniową wyprawę do Oliwy – to może być początek ciekawej przygody z zaskakującym zakończeniem.
Błyskawiczny Konkurs Literacki „A4” (2016–2025) – lista osób zapraszanych do jury oraz osób, którym przypadły pierwsze nagrody
2016 – Paweł Huelle | I miejsce: Aleksandra Wrona
2017 – Daniel Odija | I miejsce: Kamila Łyłka
2018 – Barbara Piórkowska | I miejsce: Łukasz Kosik
2019 – Monika Milewska | I miejsce: Łukasz Kosik
2020 – Radosław Wiśniewski | I miejsce: Ewa Mazur
2021 – Krystyna Lars-Chwin | I miejsce: Grzegorz Bronakowski
2022 – Tadeusz Dąbrowski | I miejsce: Patrycja Oryl
2023 – Izabela Morska | sześć równorzędnych wyróżnień: Iza Berger, Grzegorz Bronakowski, Dominik Kasicki, Alicja Marta Liebon, Daria Magdalena Marzec, Monika Szapar
2024 – Wiktoria Bieżuńska | I miejsce: Paulina Kwiatkowska
2025 – Paweł Radziszewski | I miejsce: Feliks Opolski