sztuka jest tak użyteczna jak egzystencja świata. obie są powstaniem – przeciw zachłannej ekspansji nicości w tak wielu odsłonach bycia niczym.
siedzę na placu, odrywam oczy od patrzenia: chwytam ruch chłopca w kierunku jego mamy i, przez sekundę,
niepokoję się
– to właśnie w przestrzeni pomiędzy moim ciałem a ciałem chłopca następuje dotknięcie absolutu jego istoty. i przez następną sekundę
uspokajam się
– w mądrze zachowanej przestrzeni pomiędzy tym, kto pyta, a samym pytaniem może się pojawić dobra odpowiedź. więc przez jeszcze jedną sekundę
zapominam się
i w przestrzeni pomiędzy formą wyrazu a tym, co daje się usłyszeć, być może wydarza się poezja
przełożyła Katarzyna Dałek