jakoś zrozumieć stwory dookoła
i siebie stwora
(Krystyna Miłobędzka)
w krzątactwie zgarnąć na zmiotkę tylko tych sześć
słów
a resztę wyrzucić
choć przez chwilę mieć gdzieś
nieopowiadalność świata
zapisuję wiersz o wróblu
w lesie
końcem wypalonej zapałki
i jedno „ćwir!” trzyma się kartki
jakby uczyło mówić od nowa
mogło pokazać
gdzie jest ciężar nazywania
gdzie są szeroko rozstawione
jakieś
ramiona