Niech mi pan powie panie doktorze
jak głębokie jest echo
psiego serca
Czy na szarej mgle ekranu widać
miłość
wierność
oddanie
Czy można zimnym aparatem wyczytać
tęsknotę za wieprzowym kotletem
albo szaleńczą radość
na myśl o rzuconej piłce
W zimnym blasku lamp
ciemniejsze plamy pożerają te jasne
zmęczone oczy zamykają się
Wołam go jeszcze po imieniu
ale on już pędzi gdzieś hen między drzewa
gdzie piłka mojego głosu
odbija się coraz ciszej