kiedyś łatwiej byłoby kochać
albo czuć – osadzić się w kimś
zupę robi się z niebagatelną czułością
po której nie widać ran – tak kamuflują się
miłości
każdy kolejny mówi całkiem podobnie
ale ty już wiesz – że ani z tego zupy
ani ognia
tylko raz po raz talerz o dłonie
o jednych drzwiach można by mówić
godzinami – kto kiedy i z kim
i ona to wie – ale milczy
dotyka drzwi z czułością
tu można zrobić zupę – najeść się do syta
tylko potem boli brzuch
kolejny posiłek za kilka dni
a może nawet i lat
więc nie jedz tak szybko
bo chciałabym znów poczuć coś więcej
niż tylko nieustanny ruch drzwi