Opowiadanie nagrodzone w Jedenastym Błyskawicznym Konkursie Literackim „A4”.
Sebastian rozhuśtał taboret i lina zacisnęła się wokół jego szyi. Wierzył, że zanim umrze, całe życie zdąży jeszcze przemknąć mu przed oczami. Zamiast tego jednak ujrzał swoją matkę. Ubraną w podomkę i gruby wełniany sweter. Miała surową, pełną twarz, okoloną mysimi blond lokami. Wielkie, grube okulary, które Sebastian pamiętał z dzieciństwa, wyolbrzymiały spojrzenie pełne żalu i politowania.
– Nigdy nie mogłam znieść tego twojego lenistwa! I wszystko robisz na odwal.
– Mamo, wieszam się, oszczędź mi! Ostatnią rzeczą, której doświadczę przed śmiercią, ma być twoje rozczarowanie?
– Gdybyś mnie słuchał, to byś się teraz nie wieszał – odparowała stanowczo.
– Znowu się zaczyna – wisielec przewrócił oczami.
– Nie mogłeś zostać lekarzem albo prawnikiem?
– Mamo, przestań, nie jesteśmy Żydami!
– Ale postanowiłeś bawić się w Izaaka Singera! Wziąłbyś przykład z brata! Adaś otwiera swoją drugą kancelarię. W Pułtusku!
– Oj wej! Pułtusk, wielkie mecyje! – żachnął się. – Jakby mu szło tak dobrze, to by otworzył w Warszawie! Gdzie dalej rozwinie swoje imperium? Legionowo, Wołomin? Harvey Specter Polski powiatowej!
– Nie pyskuj! On się nie wiesza, w przeciwieństwie do ciebie, tylko robi karierę! Tyle razy ci mówiłam, żebyś znalazł sobie jakąś porządną dziewczynę!
– Już miałem! Kasia mnie zostawiła, tuż przed ślubem. A tak ją zachwalałaś!
– I dobrze zrobiła! Mądra dziewczyna! Jesteś taki sam jak ojciec. Pijak, leń i alkoholik!
– I dziwkarz – uzupełnił zrezygnowany wisielec.
– I dziwkarz! – przytaknęła. – Nawet się porządnie powiesić nie umiesz! To ma być węzeł szubieniczny? Mógłbyś jedną rzecz zrobić w życiu porządnie, choćby tę ostatnią!
Wisielec z zainteresowaniem spojrzał nad głowę i zobaczył, że faktycznie, lina ledwo się trzyma. W ułamku sekundy węzeł puścił, a Sebastian runął w nieskończoną ciemność.
*
Wojciech Boros: Posłowie
Jedenasty Błyskawiczny Konkurs Literacki „A4” przeszedł do historii. Dwudziestego pierwszego kwietnia 2026 roku o godzinie osiemnastej w Oliwskim Ratuszu Kultury w Gdańsku pojawiło się spore grono osób, dla których proza nie jest tylko prozą życia, ale bywa też twardym tekstem, który czasem warto przenieść na papier. Ostatecznie swoje literackie propozycje o maksymalnej objętości 1800 znaków ze spacjami zaprezentowało trzydzieści pięć osób. Jury w składzie: Stasia Budzisz, Andrzej Fac oraz Wojciech Boros, po wysłuchaniu wszystkich utworów oraz półgodzinnej naradzie na piętrze Ratusza postanowiło przyznać następujące nagrody i wyróżnienia:
I nagroda (500 zł) – Seweryn Kołodziejski,
II nagroda (400 zł) – Julia Marczak,
III nagroda (300 zł) – Piotr Wiesław Rudzki,
wyróżnienia (po 150 zł) – Feliks Opolski oraz Szymon Lipkowski.
Wszystkie nagrody finansowe ufundowała Fundacja „Wspólnota Gdańska” oraz Andrzej Stelmasiewicz, za co serdecznie dziękujemy! Dodatkową nagrodą dla zdobywcy pierwszego miejsca jest publikacja nagrodzonego utworu na internetowych łamach „Miasta Literatury”.
Liczymy na to, że ponownie spotkamy się w 2027 roku na dwunastej edycji konkursu!